Atak zimy w Atenach. „35 cm śniegu”. Akropol w bieli

Atak zimy w Atenach. „35 cm śniegu”. Akropol w bieli

Grecję i część wysp Morza Egejskiego nawiedzają silne opady śniegu. Poniedziałek przyniósł w social mediach wysyp zdjęć z Aten, gdzie mieszkańcy zmagają się m.in. z paraliżem komunikacyjnym. Dodatkowo zamknięto szkoły i uczelnie. Meteorolodzy przewidują, że najgorsza burza śnieżna dopiero nadejdzie.

Za niespodziewany zwrot w pogodzie odpowiedzialny jest front atmosferyczny Elis. To właśnie on sprawił, że w niedzielę w Grecji pojawił się śnieg. Opady zaczęły się na początku jedynie w części kraju, a następnie rozprzestrzeniły się na wyspy Morza Egejskiego, by w końcu dotrzeć nawet do zachodniej Turcji, powodując utrudnienia w Stambule.

Atak zimy w Atenach − zablokowane drogi i zamknięte szkoły

Sytuacja jest o tyle trudna, że nad zatoką Morza Egejskiego opady śniegu występują bardzo rzadko.

Ponad 46 tys. klas w Grecji ma mieć zajęcia online, bo szkoły zostaną zamknięte ze względu na zbliżającą się burzą śnieżną. Ponadto greckie Ministerstwo Zdrowia zostało zmuszone do zamknięcia punktów szczepień przeciwko COVID-19 na Półwyspie Attyckim i pobliskiej wyspie Evia.

W Atenach mieszkańcy nie są przyzwyczajeni do takich ataków zimy. Warunki atmosferyczne znacznie utrudniają poruszanie się po mieście − wiele pojazdów utknęło na autostradzie Attiki Odos biegnącej przez północne krańce Aten. Przestały też kursować autobusy i pociągi. Greckie linie lotnicze Aegean Airlines odwołały prawie wszystkie loty.

„35 cm śniegu”

Mieszkańcy Aten, zdziwieni załamaniem pogody, dzielą się w social mediach zdjęciami:

Norweski ambasador Grecji Frode Overland Andersen zmierzył pokrywę śnieżną na swojej posesji w Atenach. „Oficjalnie: 35 cm śniegu” – napisał.

Na tym nie koniec. Według prognoz we wtorek w Atenach też ma padać. Dosypie ok. 8 cm śniegu

Na nagraniu udostępnionym przez BBC widać niesamowite śnieżne widoki z plaż:

W ciągu ostatnich 22 lat w Atenach opady śniegu odnotowano jedynie sześć razy. Po raz ostatni w lutym 2021 r., kiedy miasto pokryła 10 cm warstwa białego puchu. Dochodziło do zerwania linii energetycznych, wiele drzew zostało powalonych.

Udostępnij