Trener spoliczkował swoją zawodniczkę przed walką! Judoczka skomentowała zajście

Trener spoliczkował swoją zawodniczkę przed walką! Judoczka skomentowała zajście

Sieć obiegło nagranie, na którym trener policzkuje urodzoną w Bełchatowie reprezentantkę Niemiec Martynę Trajdos. Pochodząca z Polski judoczka postanowiła skomentować całe zajście w swoich mediach społecznościowych.


We wtorek w 1/16 finału igrzysk olimpijskich w Tokio w kategorii do 63 kg zmierzyły się ze sobą reprezentantka Niemiec urodzona w Bełchatowie Martyna Trajdos i pochodząca z Węgier Szofi Özbas. Zawodniczka z polskimi korzeniami ostatecznie uległa rywalce i odpadła z zawodów.

Nie byłoby pewnie o tym głośno, gdyby nie sytuacja, jaka wydarzyła się tuż przed starciem kobiet. Sieć obiegło nagranie, na którym Martyna Trajdos w towarzystwie swojego trenera podchodzą do maty. W pewnym momencie coach zaczął szarpać 32-latkę i… spoliczkował ją. Całą sytuację uchwyciły kamery.

Filmik z tego zajścia stał się bardzo popularny w mediach społecznościowych. Niektórzy internauci nie kryli swego oburzenia zachowaniem trenera. Niemieckie media zaczęły rozpisywać się na ten temat, co postanowiła skomentować sama zainteresowana.

Na Instastory Martyny Trajdos pojawił się wpis nawiązujący do całej sytuacji. Judoczka napisała kilka słów na screenshocie z Eurosportu, który opisał sprawę.

 

„Ludzie, nie przejmujcie się! To jest rytuał, który wybrałam przed walkami. Mój trener po prostu robi to, co ja chcę, by robił, żeby mnie odpalić”

napisała urodzona w Bełchatowie reprezentantka Niemiec.

W komentarzach pod nagraniami w mediach społecznościowych użytkownicy słusznie zwrócili uwagę, że tym razem rytuał nie pomógł.

Udostępnij