Lanberry w nowym singlu „Tylko tańczę”. Środowa premiera w RadioTop

Lanberry w nowym singlu „Tylko tańczę”. Środowa premiera w RadioTop

„Tylko tańczę” to kolejny singiel z ostatniego albumu Lanberry „Co gryzie Panią L?”. Do piosenki powstał teledysk w ulubionym i charakterystycznym dla wokalistki stylu retro z równie słodko-gorzkim przekazem. Lanberry jest współautorką pomysłu i scenariusza.

– Ja tylko tutaj tańczę, nie zostanę tu na zawsze – to z jednej strony lekkie, zabawne stwierdzenie, a z drugiej świadomość przemijania i tego, że wszystko kiedyś się kończy. Robię to, co chcę, czyli to, co dla mnie jest ważne, ponieważ mam świadomość, że mam tylko ten moment, że wszystko jest chwilowe – mówi Lanberry o utworze, który jest afirmacja tego, jak ważne są nasze życiowe wybory i życie w zgodzie z własną prawdą.

Przyznała, że jest wielką fanką retro:

„Jestem trochę nośnikiem pomiędzy tym, co retro, a tym co nowoczesne. Tak się przynajmniej czuję. Tych inspiracji z różnych dekad jest sporo”.

– Ta piosenka jest oczywiście do tańczenia. Jest jednak też trochę głębsza, to taki „wake-up call”. Masz tylko jedno życie. Nie zmarnuj go na podporządkowywanie się pod czyjeś wymagania względem ciebie. Jesteś wolną jednostką. To ty możesz decydować o swoim życiu – dodaje Lanberry.

Teledysk do utworu wyreżyserował Adam Romanowski, z którym Lanberry pracowała już przy wcześniejszych produkcjach.

– W klipie do „Tylko tańczę” pokazałam jeden z wielu kontekstów, w którym widać, jak niebezpieczne jest życie wbrew własnym pragnieniom i potrzebom. Widzimy dwójkę ludzi, których relacja zdecydowanie nie należy do partnerskich. To życie według krzywdzących stereotypów i sztucznie przypisanych ról. Zadowalanie innych kosztem siebie nie może się dobrze skończyć. Dziewczyna, próbując wpisać się w scenariusz, który został z góry napisany przez kogoś innego, staje się kimś, kim nigdy nie chciała być. To rodzi frustrację, żal, krzywdę i wzajemną wrogość – opowiada Lanberry.

Udostępnij